Zdrowe słodycze – czy w ogóle istnieją?

zelki-slodyczeNie znam osoby, która nie lubi słodyczy. Na pewno nie jestem nią ja. Podejrzewam, że i Ty lubisz takie smakołyki.

Skąd to się bierze? Wszystko zaczyna się od przyzwyczajeń. To co dobre kojarzy nam się ze słodyczami (ach, ten błogostan z reklam ptasiego mleczka). Taki stan rzeczy sprawia, iż brakuje silnej woli. Można sobie poradzić. I to nie rezygnując ze słodkości. Co Ty na to?

Pewnie sobie myślisz, że kpię, albo zaraz uderzę w patetyczny ton. Nie, nic z tych rzeczy. Oczywiście, nie ma rzeczy stuprocentowo zdrowych, ale można zastąpić te co bardziej szkodliwe produkty innymi, lepszymi dla naszego organizmu. Substytutów jest cała masa.

W tym tkwi cały sekret. Cała filozofia sprowadza się do Twojej kreatywności i czasu, którym dysponujesz.

Po co jeść wszelkiego rodzaju „mordoklejki”? Oczywiście, jeżeli chcesz kogoś zatkać, bo za dużo gada – częstuj śmiało. Ale dla siebie wybierz coś innego, coś co nie osadzi się na zębach, nie utworzy próchnicy i nie powie do Twoich zębów „hasta la vista”. Lepszy będzie batonik musli, paluszki czy krakersy.

Oho, już kolega sprzed monitora z oburzeniem pluje na ekran, że są przecież produkty „fit”. Zajrzyj na ich etykietę, poczytaj skład. Mało mają wspólnego ze zdrowiem, co? No właśnie. Są płatki, zboże, witaminy i inne świetne rzeczy. Jest też cukier. A co najbardziej tuczy? Parszywe węglowodany. Tak, zgadłeś, one są we wszystkich tych rzeczach, które wymieniliśmy. Czego jest mało? Tłuszczu, od którego w sumie tyje się najmniej.

Wpadasz już w obłęd żywieniowy? Spokojnie, nie wyrzucaj nagle wszystkiego z lodówki i z półek. Wiesz co, kieruj się rozsądkiem. To najlepsza rada. I czytaj etykiety. Wtedy przynajmniej choć trochę wiesz co jesz. Wtedy będziesz wiedział, że niektóre słodycze nie zawsze muszą być tylko złe i szkodliwe. 

  • Karo

    Ostatnio moja Pani profesor na seminarium powiedziała bardzo ciekawą rzecz. Mianowicie, że jeszcze 40 lat temu nie było czegoś takiego jak cellulit. Pojawił się on stosunkowo niedawno, w czasie kiedy na rynku pojawiły się wysoko przetworzone produkty, jak sosy w słoiczkach i inne takie. Prawdopodobnie jest to wynikiem tego, że tłuszcze i węglowodany w takich wysoko przetworzonych produktach ulega modyfikacji, które wywołują odkładanie się tłuszczu w tkance w sposób nieprawidłowy. Bowiem nie odkładają się one jako gładka struktura tylko „fale Dunaju”. Ja sama ważę 48 kg przy wzroście 160 cm i mam cellulit, więc chyba coś jest na rzeczy, więc może warto napisać o tym artykuł? Buziaki dla wszystkich Ficiaków :*

  • http://prasowaniezmarszczek.pl Marta

    Zgadzam się z tym, żeby jeść zdrowe słodycze, o ile tak to można nazwać. Przytoczony przykład jest bardzo trafny.

  • Sylwia

    Bez słodyczy nie da się żyć :(

    zapraszam na http://www.nalzdan.pl/

  • justynakola

    Hmm totalnie się nie zgadzam :) Cukier cukrowi nie równy to po pierwsze. A po drugie to tłuszcz który jemy jest tym który nosimy – ja zjadam około 3tys kalorii w postaci owoców, warzyw i kasz/ryżu – i chudnę. I nie, nie chodzę na siłownie codzinnie – własciwie bardzo mało ćwiczę.