Media ogłupiają… a sztuki walki cierpią.

Opinie
dodane przez:

Bruce-LeeSztuki walki trenowałem ładnych kilka lat. Ćwiczyłem karate, liznąłem trochę innych stylów, ale zawsze chciałem spróbować tego jednego jedynego stylu, który stworzony został przez Bruce’a Lee. To właśnie przez filmy z jego udziałem zakochałem się w karate, które było nieodłączną częścią mojego życia prze ładnych kilka lat.

Teraz znów zamierzam spróbować swoich sił trenując sztuki walki, tym bardziej, że trafiła się możliwość trenowania Jet Kun Do. Stylu walki, który absolutnie nie pasuje do moich fizycznych preferencji, ale mimo to postanowiłem spróbować. Zobaczymy co z tego będzie. Tymczasem, w momencie gdy ja zapragnąłem wrócić na salę treningową zetknąłem się z artykułem, a właściwie z filmem, który w swoim przekazie był/jest bardzo w porządku.

Film mówi o realnym zagrożeniu jakim jest wywoływanie agresji u młodych osób trenujących sztuki walki. Sam osobiście nie wierzę w tego rodzaju oddziaływanie, ale jeżeli są ku temu prowadzone badania, to ok. Nie mam zamiaru się z nimi spierać. Z doświadczenia wiem za to, że trening sztuk walki miał na mnie tylko i wyłącznie pozytywne oddziaływanie. Przez kilka lat treningu nauczyłem się panować nad emocjami, kontrolować agresywne zachowania (w miarę możliwości, gdyż wciąż jestem cholerykiem ;)). Dodatkowo wyrobiłem w sobie pewne nawyki, takie jak poprawne oddychanie, postawa czy poruszanie się. Nauczyłem się timingu, nabrałem umiejętności szybkiego reagowania, myślenia i co najważniejsze. Nabrałem pewności siebie.

Mimo, że nie byłem mistrzem świata. Trenując karate czułem się jak mistrz. Każda udana akcja, dobry trening czy zawody, w których brałem udział były dla mnie czymś ważnym i istotnym. Tym bardziej nie wyobrażam sobie, by sztuki walki mogły w jakikolwiek sposób rodzić agresje u dzieciaków, które mają pierwszą styczność z karate, muay thai czy też z inną sztuką walki.

Nie pisałbym o tym wszystkim gdyby nie fakt, w jaki wideo na powyższy temat było promowane na stronie głównej Gazeta.pl.

gazeta.pl-sztuki-walki

Patrząc na taki tytuł (Dziecko na karate: Czy będzie bardziej agresywne?), każdy nieświadomy rodzic pomyśli sobie zapewne – jeżeli moje dziecko ma być agresywne, to nigdy w życiu nie zapiszę go na trening sztuk walki. Mimo, że wideo w najmniejszym stopniu nie mówi o temacie w sposób jaki wyraża to tytuł na powyższym screenie, to content manager Gazety popisał się po raz kolejny „plotkowym” podejściem do tematu i zrobił krzywdę niejednemu trenerowi i niejednej szkole sztuk walki. Wiadomo, artykuły muszą się klikać, ale żeby takim kosztem…

  • http://www.facebook.com/monsieurwoland Michał Kruszyński via Facebook

    nauczyłem się panować na agresją, moje ciało jest zdrowsze, reakcje szybkie, horyzonty szersze a szacunek do innych większy. ale wszystko zależy od trenera i ludzi z jakimi człowiek sie styka na treningach. i w życiu.

  • Maciej Garczyk via Facebook

    Akurat oglądałem tą krótką dyskusję. PARANOJA I ZWYKŁA MEDIALNA BURZA W SZKLANCE WODY! Nie dość, że wypowiadały się na ten temat osoby, które kompletnie nie miały pojęcia i wiedzy na temat sztuk walki czyli Pani Psycholog, po której widać że obca jest jej jakakolwiek aktywność fizyczna (o sztukach walki nie wspomnę) oraz dwie Panie Celebrytki, których dzieci uczęszczają na „jakieś” zajęcia z twz. sztuk walki. Czwartą osobą w tym towarzystwie był instruktor BJJ (brazylijskie ju-jitsu). Na co należy przede wszystkim zwrócić uwagę to na z góry błędne podstawowe założenia i tezy poczynione przez dyskutantów. A mianowicie wrzucenie do jednego wora pt. „Sztuki Walki” boksu, MMA, BJJ, KravMaga, karate, judo etc. Większość z nich to nie „sztuki walki”, ale albo dyscypliny sportów walki (MMA, boks) lub systemy samoobrony (KravMaga). O „sztukach walki” możemy mówić tylko i wyłącznie w przypadku karate, judo, ju-jitsu, aikido etc. ale tylko w przypadku gdy stoi za nimi cała podbudowa filozoficzno-etyczna. Są bowiem także sekcje karate, judo które nastawione są tylko i wyłącznie na cel sportowy i które już dawno zarzuciły tradycyjne ceremoniały i cele obowiązujące w tradycyjnych systemach. Poza tym niestety postępująca komercja i gonienie za zyskiem finansowym spowodowało, że gros sekcji tradycyjnych sztuk walki toleruje nieodpowiednie zachowania swoich członków lub rezygnuje z surowego systemu treningu, którego jednym z celów jest także „odsianie ziarna od plew”. Chodzi tu bowiem oprócz przygotowania czysto fizycznego także o przygotowanie i sprawdzenie mentalne uczestników – czyli kto tak naprawdę jest na tyle silnie zdeterminowany do treningu, że przetrwa ciężki i surowy trening. I na tym właśnie etapie odpadają z reguły osobnicy zbyt agresywni, którzy szukają tak naprawdę sprytnych metod jak komuś innemu zrobić krzywdę. Przy takiej metodzie treningu zostają z reguły osoby najbardziej stabilne emocjonalnie i psychiczne, którym chodzi o samodoskonalenie ciała i umysłu i które będą używać poznanych umiejętności tylko w ostateczności. Ogólnie temat bardzo szeroki – zdecydowanie nie na 5-minutową wstawkę w TV śniadaniowej z pseudoekspertami :( „KARATE NI SENTE NASHI” (Karate nie jest sztuką agresji) – taki napis widnieje na obelisku w świątyni Enkaku-ji poświęconej pamięci twórcy współczesnego karate – mistrza Funakoshi.

  • http://ifamilo.pl Anna

    ano niestety telewizja szuka sensacji jak zawsze

  • http://www.trenujmyrazem.pl Drwall

    Witam, wiemy nie od dziś, że media portafią wypromocać albo zniszczyć.

    Zapraszam do mojego artykułu na temat mma.

    MMA – czy to już przemoc czy jeszcze sport ?

  • http://www.szymonslowik.pl Słowik

    Mi ojciec nie pozwolił iść trenować piłki nożnej ze względu na chamstw i agresję, z którymi mógłbym się spotkać i których mógłbym się nauczyć. Zamiast tego trenowałem przez kilka lat judo. Do dziś jestem związany ze sztukami (czy raczej sportami) walki i uważam to za bardzo ważny czynnik, który ukształtował mój charakter. Judo nie nauczyło mnie agresji, a raczej cierpliwości i wyczucia.

  • http://www.sensei-shop.pl/obuwie-sportowe buty do biegania

    Kocham takie gadanie baby z nadwagą na tematy, na które nie ma zielonego pojęcia. Pewnie w życiu biegła tylko na tramwaj ale to daje jej prawo wypowiadania się odnośnie sztuki walki no bo czemu nie.

  • Jowita

    Beznadzieja… Przecież sztuki walki nie zachęcają do agresji… Zapraszam na http://www.win4fun.pl/

  • White Tiger

    Moja przygoda ze sztukami walki rozpoczęła się ok 35 lat temu. To właśnie one, z małego i przerażonego światem dziecka, uczynił mnie dojrzałym człowiekiem. Nauczyły odpowiedzialności i cywilnej odwagi. W trakcie treningu poznałem inny świat. Nie nikotyny, alkoholu i narkotyków, których w mojej okolicy nie brakowało. Nie był to też świat brutalnej przemocy i bezrozumnej agresji. Zamiast tego dorastałem ucząc się samodyscypliny, cierpliwości i wewnętrznej siły, która pomagała mi przezwyciężać przeciwności życia. Pani psycholog uważa trening sztuk walki za szkodliwy. Ja zawdzięczam mu życie. Dał mi kręgosłup moralny i był drogowskazem w trudnych chwilach. W obecnej chwili dzieci często mają tylko dwóch nauczycieli, ulicę i komputer. Brak wzorców do naśladowania i celu do którego można podążać doprowadza do wzrostu agresji i destrukcji.