CrossFit + catering dietetyczny. Efekty po 18 miesiącach

Nieco ponad półtora roku temu chwaliłem się swoją formą po 6. miesiącach biegania. Jeżeli macie ochotę wrócić do tego artykułu, kliknijcie w poniższy link: Oto efekty biegania po 6 miesiącach. Nie ukrywam, że od tego momentu mój zapał do biegania nieco ostygł, co nie oznacza jednak, że przez ostatnie półtora roku nie robiłem nic…

CrossFit

Nadmiar wolnego czasu po pracy sprawił, że szukałem kolejnego sportowego wyzwania. Bieganie dało mi naprawdę bardzo dużo. Odzyskałem siłę, energię i dobrą sylwetkę. Czułem jednak, że mój organizm domaga się dodatkowej dawki wysiłku. Przypadek chciał, że jedna z moich znajomych złapała już crossfitowego bakcyla i od dłuższego czasu namawiała mnie do tego, bym poszedł z nią na zajęcia. W końcu się ugiąłem. Trafiłem na trening do Jakuba Borowskiego z Energym.

Trening spodobał mi się na tyle, że od tego momentu ćwiczyłem „crossa” regularnie, przynajmniej 2x w tygodniu. Był również taki moment, że treningi odbywałem prawie codziennie, a wspomniany wyżej trener wyrzucał mnie po 2 godzinach treningu z sali, bo chciałem jeszcze! Tak, crossfit wciąga, podobnie jak każdy inny sport. Przyznaję. Mnie pochłonął bez reszty.

Oczywiście w ciągu tych 18. miesięcy treningów zdarzały się krótsze i dłuższe przerwy, spowodowane wyjazdami, świętami czy tak jak ostatnio – kontuzją, której nabawiłem się na meczu piłki nożnej (pierwszy mecz od ponad kilku lat). Wypadłem z treningów na ok. 2 miesiące (skręcony staw skokowy).

Przypomnę też dla tych, którzy nie kliknęli w link na początku tekstu, że zanim zacząłem biegać, ważyłem 94 kg (przy 180 cm wzrostu), a po 6 miesiącach biegania udało mi się zrzucić 14 kg i uzyskać taki oto efekt.

Efekty po bieganiu

Catering dietetyczny

Praca w godzinach 9-17, po pracy trening trwający min. 1,5h. Przy takim trybie życia ciężko o zapewnienie organizmowi odpowiedniej dawki wartości odżywczych. Dodam, że bardzo lubię gotować, ale zwyczajnie w ostatnich miesiącach nie miałem na to czasu. Pomyślałem, że dobrym pomysłem będzie wypróbowanie cateringu dietetycznego. Od znajomych słyszałem różne opinie. Rozstrzał był jednak na tyle duży, że po prostu postanowiłem przekonać się na własnej skórze jak wygląda współpraca z tego typu firmą. Pierwsza firma cateringowej, z usług której korzystałem nie spisała się najlepiej, dlatego nie wymienię jej nazwy. Dodam tylko, że wielokrotnie zdarzało się, że jedzenie nie dotarło do mnie danego dnia, a jeszcze częstszą wpadka było dostarczanie zestawu składającego się z czterech posiłków, z czego każdy z nich był przygotowany na bazie jednego składnika. Szybko się rozstaliśmy.

Kolejnej firmy cateringowej szukałem już bardziej wnikliwie. Po ostatniej „przygodzie” zależało mi głównie na tym, aby takie wpadki jak wyżej opisane nie miały miejsca. Bardzo dobre opinie zbierał wówczas łódzki Eat Fit, z którego usług finalnie zdecydowałem się skorzystać. Dlaczego Eat Fit? Oprócz wielu pozytywnych opinii znalezionych nie tylko w internecie, ale zasłyszanych również od znajomych, moją uwagę przykuła współpraca tej firmy ze znanymi fighterami, takimi jak Karolina Kowalkiewicz, Marcin „Polish Zombie” Wrzosek czy Kamil Szymuszowski. Pomyślałem, że skoro profesjonalni zawodnicy korzystają z tego cateringu, to musi coś w tym być.

Od blisko 4 miesięcy korzystam z zestawu Light 2000 kcal. Był nawet taki moment, że przeszedłem na dietę Sport 2500 kcal, ale niefartownie zbiegło się to w czasie z kontuzją i brakiem aktywności fizycznej. Wróciłem więc do diety z 2000 kcal. Jeśli po tych 4 miesiącach musiałbym ocenić współpracę z Eat Fit w skali 1-10, to byłoby to „9”. Jestem bardzo zadowolony szczególnie z tego, że naprawdę nie muszę martwić się o dostawy oraz ilość dań. Powinno być to normalne, ale po przygodzie z pierwszą firmą jest to dla mnie miłe zaskoczenie. Jeżeli chodzi o jakość jedzenia czyli warstwę wizualną i chyba najważniejsze – smakową – daję 8,5. Dosyć często na śniadanie trafia się np. owsianka, która jest bardzo zdrowa i posiada ogromne ilości błonnika, ale zwyczajnie za nią nie przepadam. Wiem, że Eat Fit oferuje możliwość wykluczenia pewnych dań, ale nie lubię narzekać więc mam sam za swoje :) Na II śniadanie podawane jest zazwyczaj smoothie. Swietnie sprawdza się to w cieplejsze dni. Smoothie wiśniowe, bananowe, etc… Najciekawiej wyglądają i smakują obiady, podwieczorki i kolacje. Szczególnie obiady są rzadko powtarzane. Mamy tutaj bogatą paletę posiłków, zaczynając od makaronów w różnej postaci, a kończąc na wszystkich możliwych rodzajach kasz i ryżów podawanych na przemian z burakami, marchewką, surówkami, wieprzowiną, wołowiną, rybami, kurczakiem. Jest naprawdę smacznie. Na podwieczorki serwowane są zazwyczaj zupy-kremy lub np. ciasta. Kolacje to zazwyczaj kilka kromek ciemnego pieczywa z pastą twarogową, paprykową, włoską (na bazie oliwek). Są też sałatki (z kurczakiem, śledziowe).

Jedno z moich ulubionych dań. Szarpana wieprzowina z sosem tzatziki.

szarpana-wieprzowina

Ulubiony podwieczorek w postaci ciasta jogurtowego (szkoda, że zawsze taki mały) :D

deser-ciasto-jogurtowe

Ulubiona ryba na obiad.

losos

Sniadanie (po lewej stronie w zestawie Light, po prawej Sport)

sniadanie

Koszt takiej „zabawy” fit cateringowej przy wersji light 2000 kcal to ok. 50 zł za dzień. Ja wybrałem opcję na miesiąc, którą odnawiam co 30 dni (bez weekendów). Płacę za nią 1020 zł. Nie uważam, że są to jakieś kosmiczne pieniądze. Dokładnie tyle samo wydawałem, gdy gotowałem w domu i podjadałem na mieście.

Efekty

18. miesięcy ostrych treningów u Jakuba Borowskiego + 4 miesiące z cateringiem dietetycznym od Eat Fit. Jak to wygląda w praktyce? Co tu dużo pisać. Zdjęcie zobrazuje to chyba najlepiej.

final-metamorfoza

Tak. Wiem, że mogło być lepiej i tak właśnie będzie. Zdjęcie po lewo to efekt nic nie robienia przez kilka miesięcy. Zdjęcie w środku to efekt 6 miesięcy biegania. Zdjęcie po prawej to efekt kumulacji, czyli zdrowego odżywiania (Eat Fit), regularnych treningów crossfit (Jakub Borkowski) i jakby nie było biegania. Co prawda obecnie biegam bardzo rzadko, ale gdyby nie ten rodzaj aktywności, to dzisiaj nadal wyglądałbym tak, jak na zdjęciu z lewej strony. Aha. Obecnie waga wskazuje 90 kg :)

  • Wojciech Kołacz

    Ładnie Panie… ładnie :) dieta i sport idą w parze to wiadomo nie od dziś. Trzymam kciuki za dalszy progres :)

  • http://binarlink.com/ Marcin Fige

    Też trzymam kciuki ;)

  • Rob

    Gratulacje efektów! naprawdę świetny progres. Zapraszamy do wypróbowania kolejnych cateringów dietetycznych i pozostawienia recenzji o Eat Fit na cateromarket.pl !

  • Sandra Smith

    Gratuluję efektów. Wyglądasz naprawdę super! Ja też jestem na diecie pudełkowej, tylko zamawiam z http://www.lilyondiet.pl/. Stosuję dietę pudełkową od niecałych dwóch miesięcy ale widzę już że kilogramy spadają. Przyznam szczerze, że ćwiczeniami jest u mnie różnie, ale Twój wpis a szczególnie zdjęcia bardzo mnie zmotywowały do pracy nad sobą. Również trzymam kciuki za dalszy progres ;)