Trening na bieżni – kilka prostych rad

Porady
dodane przez:

bieganie=biezniaBieżnia bywa niedoceniana, a przecież dobrze dobrany trening pozwoli Ci utrzymać formę przez okrągły rok. I to niezależnie od tego czy praży słońce, leje deszcz czy zawiewa śnieg. Jak zwiększyć efektywność takiego treningu? Oto kilka rad.

Przede wszystkim musisz być świadom, że ten przyrząd jest niemalże równie dobry co naturalne ścieżki.

Ale po kolei. Wykorzystując bieżnię w znaczący sposób odciążasz swoje stawy. Przede wszystkim ze względu na łagodniejszą amortyzację. Nie biegasz przecież po asfalcie czy betonowych płytach chodnikowych (swoją drogą niezwykle równych ;). A, właśnie – biegaj na śródstopiu. To jeszcze bardziej pozwoli zadbać o Twoje stawy. Postaraj się również nie uderzać mocno w podłoże. Aby to osiągnąć powinieneś trzymać stopy blisko siebie. No i, do diaska, nie garb się!

Sam biegając po bieżni jestem w stanie biec zdecydowanie szybciej i dalej niż na otwartym terenie, właśnie ze względu na stawy. Biegając po bieżni nie dokucza mi , aż tak bardzo kolano i jestem w stanie dać z siebie więcej. Inna sprawa, że w pomieszczeniu biega się łatwiej. Przynajmniej mnie. Nie trzeba niczego, ani nikogo wymijać, skręcać, robić slalomów czy czekać na przejściu dla pieszych. Przez 20-30 minut możemy spokojnie skupić się tylko na bieganiu.

Postaraj się biegać w sposób naturalny. To pozwoli zwiększyć rezultaty. Pierwszym krokiem będzie różnicowanie tempa biegu. Jeżeli czynisz to w normalny sposób nigdy nie biegniesz non-stop takim samym tempem. Tak samo ma się sytuacja w przypadku uwarunkowań terenu, prawda? No właśnie, zawsze zdarzą się odcinki proste, ale i nieco bardziej pagórkowate. To także przenieś do treningu opartego na sprzęcie w siłowni. Zmień czasem prędkość jednocześnie zwiększając kąt nachylenia. Oczywiście na bieżni nigdy nie uda się uzyskać tego samego rezultatu co w terenie, ale przynajmniej warto spróbować. Monotonia to jeden z największych wrogów treningu. Zmiana poziomu nachylenia sprzętu powinna ją skutecznie zwalczyć.

Gdybyś nie miał pomysłu (a może ci się po prostu nie chce) jak ułożyć plan zajęć na bieżni możesz skorzystać z programów. Niektóre urządzenia dysponują takowymi. Możesz też skorzystać z wujka Google i poszukać takowych planów. Jest tego od groma albo i więcej. Ciekawe programy treningowe znajdziesz też na TreningBiegacza.pl, nie dotyczą one biegania na bieżni, ale z pewnością wyciągniesz z nich coś dla siebie.

Aha, jeszcze jedno. Nie raz widziałem wariatów, którzy po 30 minutowym biegu zamiast spokojnie zakończyć ćwiczenia zeskakiwali z bieżni na proste nogi. Nigdy nie kończ biegu gwałtownym zatrzymaniem. Jest to najlepszy sposób na choćby zakwasy dokuczające ci przez kilka następnych dni. Zwalniaj stopniowo, aż zaczniesz przez kilka minut maszerować. Lewa, prawa, lewa, prawa…

  • http://www.drlifestyle.pl dr Lifestyle

    Jeśli chodzi o ból stawów – potwierdzam. Moje kolana mają się dużo lepiej kiedy „katuję” je na bieżni niż w terenie.