Sposób na kryzys podczas treningu

kryzysKryzys w ostatnim czasie to bardzo popularne zjawisko. Najpierw media napompowały kryzys, którego nie były. Później przyszedł kryzys faktyczny, ale tym razem media nie mają już nic do powiedzenia prócz tego, że kryzys jest i jeszcze chwilę potrwa.

Ok wystarczy o gospodarce, ponieważ kryzys występuje nie tylko tam. Kryzys jest nieodłącznym elementem każdego początkującego sportowca, czy nawet osoba, która trenuje od święta. Jak sobie z kryzysem radzić? Co robić by jego wpływ nie był opłakany w skutkach?

Niestety, ale w tym przypadku odpowiedź na pewno nie będzie łatwa. Przychodzi moment, kiedy mimo równie ciężkiego treningu twoje mięśnie nie chcą rosnąć jak wcześniej, czasy osiągane podczas bieganie nie są poprawiane już w takim samym tempie, a kolejnych długości na basenie wcale nie pokonujesz szybciej. Wtedy przychodzi taki moment, w którym nic nam się nie chce. Nie mamy ochoty wyjść na kolejny trening i jedyne do czego jesteśmy skłonni to leżenie na kanapie z piwem w ręku.

Co wtedy zrobić? Cóż ja mam na to kilka sposobów.

1. Po pierwsze, nie poddawać się. Najgorsze, co możemy zrobić w momencie przyjścia kryzysu to poddanie się. Banał, ale jakże trudny w realizacji.

2. Zadbaj o dobry sen. Twoje mięśnie najbardziej regenerują się właśnie kiedy śpisz. Staraj się, żeby trwał on minimum 8 godzin, ale pamiętaj, że nie jest to żadna reguła. Sam sypiam często po 4-5 godzin i jestem zdecydowanie bardziej wypoczęty niż śpiąc po 8 godzin. Niektórym do dobrego samopoczucia wystarczy 6 godzin, a czasem ludzie potrzebuje nawet 10 godzin snu by dojść do siebie. Jak to mówią różni ludzie, różne potrzeby. Kwestia ustalenia odpowiedniego harmonogramu, a pomóc mogą takie aplikację jak Sleep Time.

3. Zadbaj o odpowiedni odstęp między posiłkiem przed treningowym, a samym treningiem. Przerwa taka powinna trwać do dwóch i pół godziny. W każdym razie podczas treningu musisz czuć „lekkość” w brzuchu. Zauważysz wtedy, że masz więcej siły. Dzieje się tak, ponieważ w momencie krótszej przerwy twój organizm w trakcie treningu pochłania część energii na trawienie jedzenia.

4. Zawsze zaczynaj od rozgrzewki, w ramach której wykonuj dynamiczne powtórzenia lekkim ciężarek ćwiczenia, które chcesz wykonywać zaraz na sto procent swoich możliwości. Oczywiście na samym początku nie zapominaj o kilku minutach truchtu na bieżni i rozciąganiu. Rozgrzej też wszystkie stawy, nawet te z których nie będziesz korzystał. Każda rozgrzewka sprawi, że później twój organizm szybciej dojdzie do siebie po ciężkim treningu.

5. Więcej wcale nie znaczy lepiej. Trening wykonywany 3 razy w tygodniu składający się z ćwiczeń wielostawowych opartych o wolne ciężary da dużo większy przyrost siły i masy niż trening dzielony wykonywany powiedzmy 4-5 razy tygodniowo. Podobnie jest w przypadku biegania, pływania czy jazdy na rowerze. Zasady są te same i trzeba pamiętać, o tym że początkujący sportowcy nie mogą od samego początku forsować się i trenować więcej niż 3 razy w tygodniu.

6. Zacznij jeść częściej i mniej. Tyje się głownie od cukrów prostych więc ich musisz unikać, ale poza tym dietę możesz mieć bardzo różną a ciekawe przykłady dań na obiad, kolację czy śniadanie znajdzie również na naszym blogu.

  • http://bez-katuszy.blog.pl/ niralka

    mnie z jakiegoś powodu dopadł dzisiaj kryzys w 26. minucie turbo spalania z Ewką… i co zrobiłam? cool down i KONIEC. Ale ćwiczyłam, ćwiczyła i nagle mi się odechciało. Pierwszy raz… I mam nadzieję, że ostatni! :)

  • Kamil Gę via Facebook

    po 4h snu to jest niebezpieczne

  • monik

    Małe porcje jedzenia to jest to!

    Zapraszam na http://www.achrshy.com.pl/