Przyszłość fitness to technologia

nike-plus-sportwatchWstajesz rano nie wtedy kiedy musisz, ale dopiero w momencie, który będzie idealny według twojego biologicznego zegara. Robisz śniadanie, ale nie z produktów, które uważasz za zdrowe, ale takich, co do których jesteś pewny, że są ok. Robisz zakupy bez obaw i konieczności czytania każdej etykiety. Niemożliwe?

Już dziś nie musisz pamiętać o treningu, ponieważ istnieją lepsze lub gorsze aplikacje, które pamiętają o tym za ciebie. Poza tym, istnieje coś takiego jak elektroniczny kalendarz z opcją powiadomień dostępny w każdym telefonie. Jeżeli poświęcisz choć odrobinę czasu na zanotowanie najważniejszych wydarzeń w następnych tygodniach, to o treningu nigdy nie zapomnisz. Inna sprawa. to czy faktycznie na niego pójdziesz, ale kwestia motywacji to już zupełnie inny temat.

A co gdyby tak pójść o krok dalej. Gdyby okazało się, że dobrą i zdrową restaurację znajdziesz bez nadmiernego wysiłku nawet w obcym mieście. Wyobraź sobie, że trening to nie tylko ten, który odbywasz w sali ćwiczeń albo na dworze. Wyobraź sobie, że wszystko możliwe jest dzięki jednemu urządzeniu, które właśnie trzymasz w kieszeni albo nosisz na nadgarstku. O czym konkretnie mowa? O technologii, która coraz częściej sama dba o to, by nasze życie było “fit”.

google-mobile-fit

Już dziś telefon albo zegarek jest nieodłącznym elementem naszego życia. Istnieją nawet choroby, które zdiagnozowane są jako lęk przed pozostaniem bez telefonu komórkowego. Jeżeli dodać do tego wszystkie aplikacje, z których korzystamy oraz gadżety, z których korzystać możemy. Jesteśmy o krok przed tym. by zdrowe życie było monitorowane 24 godziny na dobę. Dzięki różnego rodzaju aplikacjom pomysł na trening jaki znajdziemy w sieci możemy wykorzystać na wakacjach, w podróży czy nawet w pracy.

Z jednej strony boimy się inwigilacji w naszą prywatność, ale z drugiej… Czy nie lepiej, by ktoś wciąż nad nami czuwał i informował nas o stanie naszego zdrowia, formy, czy samopoczucia. Bo przecież, czy nie jest czasem tak, że odpuszczamy trening bo mózg podpowiada nam “nie chcę mi się”, gdy tymczasem ciało robiłoby zupełnie co innego?

Wbrew pozorom nie potrzebujemy do tego specjalnych aplikacji takich jak RunKeeper czy Jawbone. Wystarczy korzystać z Google, by zmienić swoje życie na takie, które będzie fit. Jak? Wbrew pozorom to bardzo proste, bo właśnie sam Google na swoim oficjalnym blogu opublikował kilka wskazówek na temat tego jak sobie radzić w świecie pełnym kalorii. No właśnie, chcesz wiedzieć ile kalorii ma babeczka, którą właśnie chcesz wchłonąć? Wpisujesz odpowiednie zapytanie do wyszukiwarki i voila! Przed oczami staje pełna informacja na temat ilości kalorii oraz składników, które w danym posiłku mogą się znajdować.

google-plus-spolecznosci

Szukasz opinii, wiedzy na temat odżywiania, ćwiczeń i motywacji? Nie ma problemu, z pomocą znów przychodzi Google i społeczności skupione wokół Google+. Potrzebujesz motywacji, a jak wiadomo nic nie działa bardziej motywująco niż muzyka. Ok, w takim razie wystarczy, że zalogujesz się na Google All Access i możesz słuchać jakiejkolwiek muzyki na jaką masz teraz ochotę.

Mało? Google potrafi więcej. Potrzebujesz szablonu na harmonogram posiłków i zliczania kalorii każdego z nich? Wykorzystaj szablon, dostępny w Google Docs.

Z jednej strony przeraża mnie potęga informacji jaką dysponuje Google. Z drugiej…. Już wkrótce nie trzeba będzie zastanawiać się nad tym co zjeść, kiedy i jak trenować. Wszystko to będzie wyliczone na bazie danych, które ktoś zbierze, ktoś inny przetworzy, a jeszcze ktoś inny wykorzysta. Technologia w służbie fitness odgrywa coraz większą rolę i nic nie pozostaje robić jak tylko patrzeć na jej dynamiczny rozwój.