Lance Armstrong jest mistrzem. Koniec i kropka!

Opinie
dodane przez:

ARMSTRONG Mistrzem się jest, nie można nim bywać. Mistrz nie tylko wygrywa zawody, ale udowadnia w normalnym życiu, że jest lepszy, wyjątkowy. Tak jest i będzie w przypadku Lance Armstrong’a. 7-krotnego zwycięzcy Tour de France. Człowieka, który wygra nie tylko z przeciwnikami na trasie. Człowieka, który wygrał walkę z rakiem.

A to, że brał doping? Że szprycował się, by być najlepszym. Ok, ale co z tego? Wielu było sportowców, którzy brali doping w takiej lub innej formie, ale ilu z nich wygrało siedem razy z rzędu jeden z najtrudniejszych wyścigów kolarskich świata? Ilu z nich po wygranej walce z rakiem, wróciło do sportu i osiągnęło tyle, ile osiągnął Armstrong? Ilu z nich stworzyło fundacje na rzecz walki z rakiem i zrealizowało wspólnie z producentem sprzętu jedną z najlepszych i najpopularniejszych akcji promujących aktywny i zdrowy tryb życia. Żaden? No właśnie. Z tych powodów, oraz z setek innych Lance Armstrong mimo odebranych tytułów i przyznania się do winy pozostanie mistrzem nad mistrzami.

Mam nadzieję, że za 10-20, czy nawet 50 lat jego imię, mimo skandalu będzie wymieniane w rzędzie obok takich nazwisk jak Jordan, Phelps, Messi czy Cristiano Ronaldo. Mimo tego, że zawiódł i nadwyrężył zaufanie, zasługuje na glorię i szacunek. Dlaczego? W chorym środowisku, w którym praktycznie żaden zawodnik nie był czysty, co innego miał zrobić? Nie brać? Jeżeli panowało ogólne przyzwolenie na stosowanie środków dopingujących, dlaczego on miałby ich nie zażywać?

Mógł zachować się lepiej, stanowić wzór wzorowego sportowca. Z pewnością wielu z was tak myśli, ale postawcie się w jego sytuacji. Stoicie na krawędzi. Albo wygracie wszystko co macie do wygrania, albo poddacie się i będziecie jednym z wielu. Armstrong wybrał zło, ale to zło ostatecznie przysłużyło się dobremu (fundacja Livestrong).

Jego osoba jest częścią składową jednego z najpiękniejszych epizodów w historii sportu i nawet skaza jaką było branie środków niedozwolonych nie ma prawa przekreślić jego dokonań. Lance Armstrong jest mistrzem. Koniec i kropka!

  • piotrek

    Moim zdaniem nie można usprawiedliwiać oszukiwania na zasadzie „inni też oszukiwali”, to zabija ducha sportu i rywalizacji fair play. Sam zdecydował, że nie chce być wzorowym sportowcem, mistrzostwa osiągnięte poprzez okłamywanie milionów ludzi to żadne mistrzostwa.

    Teraz jeśli faktycznie chce odkupić winy niech poda firmy i nazwiska osób które ten doping przygotowywały, niech pomoże zburzyć to zabetonowane środowisko.

    Mieszanie choroby z dopingiem.. co ma piernik do wiatraka? Nie twierdze że jest złym człowiekiem, ale sportowiec z niego żaden.

  • https://​plus​.google​.com/​u​/​0​/104644177590497096000 Przemysław Śmit

    Jezeli z niego zaden sportowiec. To nie ma takiego kolaza, który zasługuje na to by nazwać go mistrzem.

  • piotrek

    Jak sam Amstrong powiedział kilku jest, szkoda że tak jest. Nie można jednak nagradzać kogoś za psucie danej dyscypliny..

  • https://​plus​.google​.com/​u​/​0​/104644177590497096000 Przemysław Śmit

    Pytanie, czy to Armstrong ją psuł, czy moze komisja, która mogła zareagować duzo, duzo wcześniej.

  • http://www.facebook.com/ploedl Paweł Loedl via Facebook

    gratuluje mu wyjścia z choroby, ale trzebya być ogromnym cynikiem, żeby jeszcze w ten sposób tak oszukiwać innych. To nie jest mistrz.

  • Muay Thai Poland via Facebook

    To, że się sprzycował ch** wie czym nie oznacza, że nie jest mistrzem. Źle robił, ale wszyscy robili to samo, a to on wygrywał. Gdy my siedzieliśmy w święta w domu, oni przejeżdżali setki kilometrów na treningu.

  • http://www.facebook.com/ploedl Paweł Loedl via Facebook

    W takim kontekście każdy uprawiający sport jest mistrzem i oczywiście z tym jestem w stanie się zgodzić, ale nie na poziomie Jordana i innych.

  • http://www.facebook.com/jakub.bunikowski Jakub Bunikowski via Facebook

    Właśnie dlatego nie jest mistrzem bo się szprycował… co to za tekst, że wszyscy tak robią? Dziecku też powiesz, że idź kradnij bo wszyscy kradną? Przecież właśnie w tym jest problem wchodzisz w jakąś dyscyplinę sportu, jesteś już bardzo wysoko i patrząc na swoich „mentorów” słyszysz „przecież wszyscy tak robią”. Potem sam jesteś mistrzemi będąc „mentorem” dla innych mówisz to swoim „następcom” …

  • Solo

    Dupa nie mistrz bo nie wygrał ani razu. Za każdym razem oszukiwał. Równie dobrze mógł doczepić silnik do roweru i dojechać pierwszy twierdząc „wygrałem”.

    • https://​plus​.google​.com/​u​/​0​/104644177590497096000 Przemysław Śmit

      I tak, i nie. Z jednej strony masz rację, ale z drugiej… Mimo wszystko osiągnął bardzo wiele i to nie tylko w sporcie.

  • Krojo

    Powinni cale te kolarstwo wywalić to nie jest dyscyplina sportu to jest jakieś środowisko do testów nowych anabolików :) Powinny być oddzielne kategorie dla tych co biorą i nie :) dla tych co mają „astmę ” lub nie i tak we wszystkich dyscyplinach :)

  • http://www.facebook.com/ruszamysiepl ruszamysie via Facebook

    Jakub Bunikowski jeżeli żyjesz w środowisku, w którym kradzież jest jedyną opcją by przeżyć, to co wybierzesz. Kraść i uczyć dziecko kradzieży, czy może jednak będziesz go uczył jak postępować słusznie w imię większego dobra?

  • http://www.facebook.com/ploedl Paweł Loedl via Facebook

    Owszem, pierwszym czysty zawodnik, który jechał w Tour De France zajął 23 miejsca (czy gdzieś tam), ale to właśnie on jest mistrzem i błagam nie zmieniajmy percepcji, bo jest to delikatnie mówiąc chore.

  • http://www.facebook.com/ruszamysiepl ruszamysie via Facebook

    Paweł Loedl no to mamy po prostu inne zdanie na ten temat ;)

  • http://www.facebook.com/ploedl Paweł Loedl via Facebook

    Rozumiem i toleruję ;)

  • http://www.facebook.com/jakub.bunikowski Jakub Bunikowski via Facebook

    #ruszamsie staram się wtedy wyrwać dziecko z tego środowiska. Jeśli zapytacie mnie czy to dla mnie mistrz odpowiem, że nie bo to moja opinia. Łatwo jest napisać art z głośnym tytułem jednak on wygrał z chorobą i założył fundację. Znam kilkoro ludzi, którzy zakładali fundację i tak jak L.A. są oni dla mnie dobrymi ludźmi, ale nie mistrzami… Popierając przedmówcę #Paweł Loedl pierwszy zawodnik bez dopingu jest prawdziwym mistrzem bo… przecież mógł brać prawda? A jednak był czysty ! :)

  • http://www.facebook.com/ruszamysiepl ruszamysie via Facebook

    Jakub Bunikowski ale tu masz sytuacje, gdy nie masz wyjścia. Teraz łatwo Ci mówić, bo żyjesz w Polsce i możesz się wyrwać i znaleźć drogę ucieczki. Ale gdybyś mieszkał na wyspie, gdzie na Oceanie Spokojnym, raczej nie miałbyś wielu możliwości.

    Poza tym, głównym winowajcą tego jak wygląda kolarstwo nie są kolarze, ale komisja i osoby w zarządach wszystkich federacji.

  • http://www.facebook.com/krzaq23 Piotr Krzak via Facebook

    Są sprawy, które są albo czarne albo białe, albo dobre albo złe . Szprycowanie się czymkolwiek niedozwolonym jest złe. Zakładanie fundacji jest dobre. Amstrong jest mistrzem w życiu prywatnym bo wygrał z rakiem i zrobił parę dobrych rzeczy ale nie jest wzorem sportowca i na tym gruncie mistrzem nie jest.

  • http://www.facebook.com/marcel.zupka Marcel Zupka via Facebook

    a może by tak wszystkim magistrom, którzy ściągali na studiach, odebrać dyplomy?? :P

  • miyagi

    sport to zdrowie ,zawodowy sport to biznes i 99% bierze i nic tego nie zmieni,kwestia w tym czy zostaną przyłapani czy nie jeżeli ktoś myśli inaczej to jest po prostu naiwny

  • http://www.facebook.com/stefaniak.michal Michał Stefaniak via Facebook

    ale bzdury… jaka konieczność? ktoś mu przykłada do skroni broń i kazał się kłuć? nie? to znaczy że konieczności nie było, a ci co biorą po prostu chcą wygrać za wszelką cenę, a to ze zdrową rywalizacją nie ma nic wspólnego

  • śmiech na sali

    Żaden mistrz. Oszust i tyle. To, że wyszedł z raka nie daje mu prawa do oszukiwania, szprycowania się i kłamania. Jeżeli za 20 lat będzie gdzieś wymieniany, to tylko z razem takimi tuzami dopingu jak Ben Jonson i tylko na tyle zasługuje. Teraz te wszystkie firmy, które go sponsorowały powinny pozwać go do sądu i odebrać kasę za kontrakty i zrównać kolesia z ziemią.

  • Laki Lakus via Facebook

    Mistrzem nie jest. Koniec i kropka. I obawiam się, że za te 50 lat będzie pamiętany jako ‚mistrz’ pokroju Bena Johnsona.
    Zupi, z porównaniem do studiów zupełnie się nie zgodzę. W szkole wszyscy dostają taki sam dyplom, a rynek pracy odpowiednio weryfikuje wiedzę, zdolności, spryt, etc. W TdF mistrze jest tylko jeden i tylko on zbiera laury oraz wiążący się z tym szereg innych gratyfikacji, w tym finansowe. Fundacja? A kto wie, co zrobiłby na jego miejscu inny, czysty? Wygrał z rakiem? Szacunek, ale zrobił to wyłącznie dla siebie. Trenował jak myśmy siedzieli w święta w domu? A inni nie trenowali? Do argumentów o złodziejach nawet się nie odnoszę. Sumienie nie u wszystkich jednakie…

  • Tomasz Jarzębiński via Facebook

    Coraz mniej rozumiem Wasze postrzeganie świata szanowna redakcjo :) Doping jest oszustwem i zawsze nim będzie!